W teatrze też odbywają się lekcje

Jak niektórzy wiedzą współpracuję z Teatrem Małym w Manufakturze i od czasu do czasu robię tam zdjęcia a to służące później do plakatu, a to dokumentujące przedstawienie. Fajne doświadczenie i przede wszystkim ciekawe wyzwanie.  To nie to samo co fotografowanie ludzi w studio, których właściwie mogę w dowolny sposób ustawić, tutaj wszystko się dzieje na żywo. Spektakle fotografuje się praktycznie na ostatniej próbie przed generalną bo wtedy nie ma publiczności, ale aktorzy są ubrani w stroje sceniczne, oraz co najważniejsze odbywa się ona przy świetle takim jak podczas spektaklu, jest ono wtedy mniej agresywne niż to światło robocze i nie mam możliwości prześwietlić zdjęcia. Najgorsze dla mnie jest jedynie to, że jak idę fotografować spektakl to raczej nigdy nie wiem o czym on jest, więc nie wiem które momenty będą najważniejsze i kiedy one się odbędą ;) Taktykę mam taką, obserwuję i fotografuję od samego początku do końca. Latam jak żyd po pustym sklepie  i czatuję na dynamiczne sceny. Body ustawiam na śledzenie autofokusa w trybie ciągłym i praktycznie co chce to mam ostre.  Dzięki temu mam możliwość wybrania najlepszych ujęć w układzie chronologicznym danego spektaklu. Zazwyczaj jest tak, że po takim występie wracam koło 21 do domu i gwałtem muszę zdjęcia przygotować bo trzeba je wysłać do prasy… Zanim zjem obiad (!) ruszę się do kompa mija 23.00

Dziś przedstawię zdjęcia z dnia 31.08. ze spektaklu pt. LEKCJA autorstwa Eugene Ionesco w reżyserii Marcina Ehrlicha w obsadzie: Marek Kołaczkowski, Maria Gudejko oraz Loretta Cichowicz.

"Do domu (mieszkającego gdzieś na francuskiej prowincji) profesora, który udziela prywatnych lekcji przyjeżdża nastoletnia uczennica. Jest świeżo upieczoną maturzystką (matura "humanistyczna" i "przyrodnicza") i pragnie przygotować się do "egzaminów doktorskich", by czym prędzej uzyskać "pełny doktorat". Lekcja owa niepostrzeżenie zamienia się w konfrontację z profesorem i światem jego wartości, co prowadzi do nieoczekiwanego zakończenia. Uczennica jest w tej rozgrywce na "z góry" przegranej pozycji. Widzimy tu bezbronną jednostkę wplątaną w tryby "machiny", która zmiele wszystko, co stanie jej na drodze. Obywatel (uczennica) staje tu w obliczu "totalnego państwa" (profesor i służąca), nie tolerującego najmniejszych nawet odstępstw od stworzonego przez siebie systemu norm, traktując każdego ze swoich "poddanych" jak przedmiot, który w każdej chwili można przestawić na dowolne miejsce lub po prostu ZNISZCZYĆ. Skąd my to znamy?…" (przyp. www.teatr-maly.pl).

Wieści o spektaklu znajdują się w gazetach łódzkich i tak w Dzienniku Łódzkim w dniu 02.09.2010 znajdziemy wzmiankę wraz z moim zdjęciem ;)

 

 

Poza tym na koniec pokażę plakat z innego spektaklu "Morderstwo w hotelu", do którego zdjęcia wykonałam już jakiś czas temu, ale dopiero teraz go otrzymałam ;)

 

Oto zdjęcia ze spektaklu:

 

,


Tagi: , ,

Dodaj komentarz


+ 9 = 18